RADA NAUKOWA PTZN
   Biuro ZG Warszawa
  Bartoszyce
  Brodnica
  Bydgoszcz
  Bytów
  Chojnice
  Gorzow Wielkopolski
  Grodzisk Mazowiecki
  Inowrocław
  Kalisz
  Katowice
  Kielce
  Koszalin
  Legionowo
  Leszno
  Lublin
  Łódz
  Piotrków Trybunalski
  Rudki k. Wałcza
  Słupsk
  Słupsk *
  Sochaczew
  Swiecie
  Swinoujscie
  Szczecin
  Szczecinek
  Tarnowskie Góry
  Toruń
  Tuchola
  Turek
  Warszawa
  Wolin
  Wólka Przybójewska
  Wrocław
  Zielona Góra
  Zimnowoda
NARKOMANIA
  Wiadomości
  Artykuły
  Ważne linki
  Księga Gości

Księga Gości





Urugwaj i marihuana ciąg dalszy
2013-10-26 1:12
Urugwaj stanie się pierwszym krajem na świecie, w którym marihuana będzie sprzedawana legalnie i przez państwo.Projekt nowego prawa opracował lewicowy rząd prezydenta José Mugiki i wkrótce uchwali je parlament. Ustawa będzie rewolucją. Urugwaj zerwie z międzynarodową wojną przeciw narkotykom, czyli polityką bezwzględnego zakazu używania i handlowania wszelkimi substancjami uznanymi przez ONZ za odurzające.
Marihuanę będzie mógł kupować każdy dorosły po zarejestrowaniu się w banku danych. Plantacje będą legalne, także prywatne, ale obrót na rynku zmonopolizuje państwo. Zyski ze sprzedaży pójdą na edukację, profilaktykę i leczenie narkomanów. Zarobić, zwalczyć gangi i czarny rynek Rząd Urugwaju, i tak już bardzo liberalny w traktowaniu marihuany, nie ma wątpliwości, że legalizacja miękkich narkotyków nie zlikwiduje czarnego rynku oraz gangów handlarzy zwłaszcza twardymi narkotykami. Ale uważa, że odbierze gangom dużą część zysków, bo marihuana jest narkotykiem najpopularniejszym. Badania dowodzą, że zażyło jej co najmniej raz 20 proc. obywateli między 15. a 65. rokiem życia, a 5 proc. pali stale. Nielegalny handel samą marihuaną daje rocznie 75 mln dol. zysków. Do tej pory posiadanie marihuany na użytek osobisty było w Urugwaju dozwolone. Od 40 lat legalną ilość narkotyku ustalali każdorazowo sędziowie według własnego rozeznania. Rząd zdecydował się na rewolucyjny krok, bo w ciągu ostatniego roku liczba zabójstw wzrosła w Urugwaju dwukrotnie (choć i tak jest znacznie niższa niż w sąsiedniej Argentynie czy Brazylii). Większość tych przestępstw jest związana z handlem narkotykami lub spożywaniem alkoholu. Plan legalizacji marihuany ogłosił minister obrony Eleuterio Fernández Huidobro, bo stanowi on część pakietu ustaw dotyczących bezpieczeństwa obywateli. - Zamierzamy walczyć i z konsumpcją, i z handlem. Przekonaliśmy się, że zakazywanie niektórych narkotyków rodzi więcej problemów niż one same i ich używanie - oświadczył minister. W znakomitej większości krajów świata, które podpisały międzynarodowe pakty ONZ o walce z narkotykami, takie słowa są nie do pomyślenia w ustach ministra czy wysokiego urzędnika państwowego. W dodatku minister oświadczył, że Urugwaj będzie zabiegał, by w jego ślady poszły inne kraje regionu i świata. - Sprawa legalizacji marihuany stanie się częścią naszej polityki zagranicznej - mówił w środę min. Huidobro. - Decyzja USA sprzed 40 lat o wypowiedzeniu wojny narkotykom (za prezydentury Richarda Nixona) była błędna, a wygrały ją gangi i kartele. Imperia zbrodni, jakie zrodziły krajowe i międzynarodowe zakazy, są plagą wielu krajów produkujących i spożywających narkotyki, głównie twarde, jak kokaina i heroina czy syntetyczne, jak amfetamina i metamfetamina. Wszędzie na świecie najbardziej rozpowszechniona jest marihuana. Wojna nie jest skuteczna Polityka antynarkotykowa na świecie powoli się zmienia. W ostatnich latach wzmaga się międzynarodowa kampania wspierana przez licznych polityków, naukowców i ekspertów, która dowodzi, że wojna z narkotykami nie tylko jest nieskuteczna, ale przynosi skutki przeciwne do zamierzonych. Ich produkcja i konsumpcja ciągle rośnie. A ponieważ wytwarzanie oraz szmugiel narkotyków przynoszą niezwykle wysokie zyski, rodzi się międzynarodowa przestępczość zorganizowana, której nie da się opanować. Tylko w Meksyku, który na początku tego wieku przejął od Kolumbii rolę głównego producenta i szmuglera do USA i Europy, w narkotykowej wojnie zginęło w ostatnich pięciu latach ponad 50 tys. osób. Powstały rok temu Międzynarodowy Komitet ds. Polityki Narkotykowej pragnie dokonać zmian. Chce odróżnić prawdziwych dilerów, którzy zarabiają na nielegalnych narkotykach krocie, ale rzadko wpadają w ręce policji, od drobnych handlarzy i konsumentów, których karze się najłatwiej. I doprowadzić do traktowania uzależnionych narkomanów nie jak bandytów, lecz pacjentów wymagających leczenia. Komitet skupia m.in. byłych prezydentów Meksyku, Kolumbii, Brazylii, finansistów i bankierów oraz intelektualistów, jak literacki noblista Mario Vargas Llosa. Ostatnio wstąpił doń były prezydent RP Aleksander Kwaśniewski. Legalny handel marihuaną w lokalach należących do miasta chciały wprowadzić też władze duńskiej Kopenhagi. Na razie nie uzyskały jednak zgody rządu.
...powrót

Wyszukaj Wiadomość:








Informacje ZG PTZN
DRUGS NEWS
Problemy Narkomanii-biuletyn
 

Wejść od 6.06.2006:
1823703